Czy tylko siedzieć i czekać?
W swojej wieloletniej pracy bibliotekarki szkolnej mam kilka doświadczeń z takimi sytuacjami. Na forach bibliotecznych czasem widzę pytanie: „Biblioteka zamknięta! Co mam robić?”. Pobrzmiewa w nim jakieś ryzyko popadnięcia w marazm wywołany szokiem i totalną zmianą. Jeden, dwa dni to nie problem. A jeśli to kilka tygodni lub miesięcy? Bez dobrze znanego miejsca, bez tej zwykłej codzienności. Da się? Wbrew pozorom można dużo!
Zamknięte do odwołania
Moja biblioteka była przenoszona w nowe miejsce, a po kilku latach zaczęły się remont i przebudowa szkoły, co również wpłynęło na codzienność...





