„Na każdym miejscu i o każdej dobie, (…) wszędzie i zawsze będę ja przy tobie” – dziś to nie wieszcz Adam, lecz dowolny rodzic może napisać te słowa. Niedoświadczony lub niebaczny osobnik pedagogiczny, który zainstaluje w swym smartfonie dziennik lub przynajmniej pocztę służbową, a dostęp do internetu ma we dnie i w nocy, może być nieustannie atakowany powiadomieniami. I nie zawsze są to peany na jego cześć.
Dziennik jak nóż
Dziennik elektroniczny zamiast dziennika papierowego i zeszytów do korespondencji lub dzienniczków uwag to narzędzie przydatne, nie przeczę. Ale i nóż jest przydatny, a bywa wykorzystywany...




