WIELKA SMUTA
Gdy po 1989 roku krajowy rynek wydawniczy został dosłownie zalany importem pozycji zachodnich, w pierwszych latach transformacji ustrojowej polski komiks zniknął niemal całkowicie z kiosków i księgarń. Debiutujący wydawcy gorączkowo skupowali licencje na anglosaskie i frankofońskie klasyki (lub zdobywali materiały nielegalnie), zaspokajając czytelniczy głód kapitalistycznej popkultury. Inwestowanie w albumy krajowej produkcji przestało być opłacalne, zwłaszcza w odniesieniu do wielotysięcznych nakładów i sutych honorariów rysowników z okresu PRL-u. W tej sytuacji doszło do masowego przebranżowienia...




