Komuś zabrakło godzin do pensum – i oto nagle zostajemy szefem. Cieszymy się z dodatkowej pary rąk, z towarzystwa, z burzy mózgów, co dwie głowy, to nie jedna itd. Jakoś trzeba tę współpracę nawiązać, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z biblioteczną świeżynką lub świeżakiem. Zaczynamy jak pozytywiści: od pracy u podstaw.
Podstawy
Szanowna wycieczko, znajdujemy się w lokalu biblioteki. Składa się on z wypożyczalni, czytelni, magazynu… Tu są szafy, tu regały; taki mamy układ książek na półkach. Teraz przechodzimy do dokumentacji. Sprawa pilna: aktualizacja kart/kont czytelników. Przy okazji poznamy sposób udostępniania...





