Większość użytkowników internetu słyszała zapewne o serwisie Pobieraczek.pl, który oferował dostęp do różnego rodzaju plików. Haczyk Pobieraczka polegał na tym, że już w chwili rejestracji na stronie zawiązywana była z firmą prowadzącą serwis umowa, na mocy której użytkownik zmuszony był do uiszczenia opłaty za pobieranie plików. Takiej informacji brakowało jednak na stronie głównej, pojawiała się za to inna, wprowadzająca w błąd - że pierwsze dziesięć dni testowania serwisu jest zupełnie darmowe.
Znajoma nauczycielka ściągnęła z Pobieraczka materiały do zajęć. Jej zastrzeżenie wzbudził jednak regulamin, który firma...





