Rok (chodzi po scenie, widać, że czegoś szuka, przegląda kieszenie bluzy, zagląda pod stolik, kartkuje książkę):
Niemożliwe, zgubiłem! Stary mnie zniszczy przed czasem, jak się dowie. (łapie się za głowę) Już po mnie. Co robić? Co robić? Dobra. Spokój, tylko spokój mnie uratuje. (podchodzi na przód sceny)
Nie myślcie, że oszalałem, ale zgubiłem… spokój. Zacznę jeszcze raz. Ufff! (wypuszcza wolno powietrze) Nazywam się Rok, to znaczy Nowy Rok, ale taki już nie całkiem nowy, w końcu już kwiecień. Stary, to znaczy Stary Rok, tak jak zwyczaj nakazuje, przekazał mi plan całego roku z zaznaczeniem świąt w takim ślicznym...





