Scena 1.
Kasia, Michał i Ania siedzą na strychu i przeglądają papiery, zdjęcia i inne rzeczy, które mogą się tam znajdować.
Kasia: Wakacje u dziadków w Olsztynie, lepiej nie mogliśmy trafić.
Michał: A przecież poprawiłem tróję z matmy.
Kasia: Ale to ponoć nie jest kara! Ania: Mi też mama tłumaczyła, że przecież uwielbiam spędzać czas z babcią.
Kasia: Tylko zapomniała, że to było, jak mieliśmy sześć lat! Tutaj nawet trudno złapać jakiś zasięg.
Michał: A dziadek z babcią nie słyszeli o czymś takim jak łącze internetowe. Przecież my tu nie wytrzymamy dwóch dni. Nie mówiąc o dwóch tygodniach! I do tego leje.
Ania: A my siedzimy...





