Do współpracy zaprosiłam koleżankę uczącą wychowania fizycznego, Agnieszkę Seletyn-Żołądź, specjalistkę od pedagogiki tańca; jest ona wręcz kopalnią pomysłów i ma duszę artystki. Od razu dodam, że nasz duet sprawdził się. Agnieszka zaczarowała wprost scenę, podpowiedziała wiele ciekawych rozwiązań choreograficznych, wprowadziła swoją grupę tańczącą, a także właśnie ona zaprojektowała i wykonała dekoracje oraz część strojów.
Chciałyśmy uniknąć pewnej dosłowności, uciec od poprawności „teatrzyku szkolnego”. Odwołałyśmy się do symboliki, która przejawiała się w kolorystyce, odpowiedniej muzyce i tańcach.





