„Specyficzne warunki”, cóż to za określenie użyte w odniesieniu do biblioteki szkolnej – pomyślą niektórzy, sądząc może, że kryje się w nim jakieś nacechowanie ujemne. Nic bardziej mylnego. Te „specyficzne warunki” dają nam przecież szczególne możliwości kontaktu z czytelnikiem takie, jakich nie ma żadna biblioteka innego typu. Co robić, aby nie zaprzepaścić tych szans? Bezpośrednim powodem napisania tego tekstu były opowieści absolwentów szkoły, w której pracuję. Wielokrotnie mówili oni o bibliotekarzach, których spotkali w swoich nowych szkołach, oraz o ich podejściu do uczniów. Identyczne spostrzeżenia...




