Młody czytelnik już od wczesnego dzieciństwa kuszony jest kolorowymi reklamami. Reaguje na barwne opakowania i łopatologiczne podpowiedzi. Nic dziwnego, że w przeciętnej bibliotece szkolnej może czuć się nieswojo. Spróbujmy przez moment wcielić się w rolę młodocianego poszukiwacza książek. Jest więcej niż pewne, że pierwsza rzecz, na którą zwrócimy uwagę, to okładka.
Odpowiednia oprawa
Spokojna, cicha i szara biblioteka, którą starsze pokolenie wspomina z sentymentem, dziś może wydawać się nieciekawa. Życzliwy uśmiech i kompetencja, czyli ponadczasowa szata zdobiąca każdego bibliotekarza, mogą dziś nie wystarczyć. I nie...





