Pierwsza wizyta czytelników w bibliotece bywa połączona z pogadanką na temat dbałości o książki. Gdy zadajemy pytanie, czego nie wolno robić z wypożyczonym tomem, już nawet kilkulatki wymieniają długi spis zakazów. Świetnie, że to wiedzą, ale szkoda, że wiedza nie idzie w parze z praktyką. Nie ma roku (miesiąca, tygodnia, dnia – w zależności od typu szkoły) bez niszczenia zbiorów. Poniżej krótki przegląd bibliotecznych klęsk żywiołowych.
SANUS PER AQUAM
Na szczycie listy od lat figurują zalewanie, namaczanie i zraszanie majątku biblioteki szkolnej. Woda lub inna ciecz z bidonu albo termosu (kochamy bidony zawierające...





