Ostatnio, w związku z zapowiadanymi na najbliższe lata programami zakupów książek do bibliotek szkolnych, trwa publiczna debata na temat zainteresowań czytelniczych młodych ludzi oraz lektur, które powinny być dla nich dostępne w bibliotekach. Wypowiadają się dziennikarze, wydawcy, urzędnicy. Czy nie powinno się po prostu spytać najbardziej zainteresowanych? Kto, jeśli nie nauczyciele i bibliotekarze, może to zrobić najlepiej i w sposób najbardziej obiektywny?
Wybory Książek – zasady są proste, a efekt znaczący
W szkołach organizowane są Wybory Książek – uczniowie wrzucają do urn karty wyborcze z tytułami (od 1 do 3)...




