Statuty szkół mniej lub bardziej precyzyjnie określają cele i funkcje bibliotek. Główne zadania to oczywiście wielka czwórka (gromadzenie, opracowanie, przechowywanie i udostępnianie zbiorów), ale zawsze coś jeszcze się nam dorzuca – lub sami sobie dorzucamy, tworząc plan pracy na dany rok. Pytanie, czy uwzględniamy gościnność i otwartość na wszystkich. Preferujemy wyłącznie czytelników? A może akceptujemy, że przychodzą do nas także osoby, które z czytaniem są na bakier?
Jak rozpętałam długą radę pedagogiczną
Jest początek millenium, ja jestem początkującą bibliotekarką. Pracuję w gimnazjum, które dzieli bibliotekę...





