Zwykła sala lekcyjna, 50 m2, na dwóch ścianach okna, w założeniu – wygoda, w praktyce – kłopot, jak najlepiej rozmieścić zbyt wiele regałów i szaf. Czytelnia? – cztery stoliki wciśnięte między regały. Znamy to? Oczywiście, że znamy. Więc – po pierwsze – nie mówmy o komfortowych warunkach. Jakie są, każdy widzi.
Szeregi zniszczonych książek, przy każdej oddawanej w końcu na makulaturę rozterka, bo nie ma jej czym zastąpić, amatorskie naprawy, nieuchronne braki w zaopatrzeniu w lektury do języka polskiego, jeśli jakieś nowości, to najczęściej znów lektury, czasem – uzupełniające księgozbiór podręczny – encyklopedie...




