- Część I
„Muminek drżącymi łapkami układał na swoim zamarzniętym brzuszku koc za kocem, lecz wcale nie zrobiło mu się cieplej. Bolały go nogi i kłuło w gardle. Życie nagle stało się zupełnie smutne, a nos wydawał się olbrzymi i obcy. Usiłował podkulić swój zimny jak lód ogonek i znowu kichnął. Wtedy obudziła się Mama. Nie słyszała kanonady, kiedy pękał lód, ani burzy śnieżnej, która wyła w kaflowym piecu, ani hałasu, kiedy jej dom pełen był niespokojnych gości, ani budzików, które dzwoniły przez całą zimę. Teraz otworzyła oczy i zupełnie rozbudzona patrzyła w sufit. Potem usiadła na łóżku i powidziała:
– No widzisz,...




