Domek Wiedźmy i małej czarownicy.
Wojtek:
Sama jesteś?
Klara:
Sama, wchodź! Naprawdę mógłbyś już skończyć z tymi podchodami. Znasz przecież moją ciotkę od dawna. Niemożliwe, że nadal się jej boisz.
Wojtek:
Nie boję się, tylko… nie lubię.
Klara:
Akurat!
Wojtek:
No dobra, trochę się boję. Ciarki mnie przechodzą kiedy na mnie patrzy. Wrrr…
Klara:
Cha, cha, cha… Daj spokój, ona tylko sprawia takie wrażenie.
Wojtek:
Może i tak, ale wiedźma to wiedźma. Wolę jej… no wiesz… unikać.
Klara:
Nieważne, nie ma jej teraz. Wchodź!
Wojtek:
Klaro, musisz mi pomóc. Błagam!
Klara:
Spokojnie, trzęsiesz się, jakbyś zobaczył diabła!
Wojtek:





