Akcja, która polega na zbiorowym czytaniu w całej Polsce w jednym momencie, wpisała się już na stałe w życie wielu bibliotek i szkół. Przesłaliście do nas 1646 sprawozdań, kilka tysięcy zdjęć, setki filmików i prywatnych komentarzy oraz refleksji. Wszystko skrupulatnie przeanalizowaliśmy.
Zdecydowanie najczęściej wybieraną formą realizacji akcji był piknik czytelniczy, czasem poświęcony wyłącznie czytaniu książek, kiedy indziej urozmaicony dodatkowymi atrakcjami. Wiele bibliotek korzystało z okazji do podsumowania roku szkolnego i rozdania czytelnikom nagród.
Czytaliście na boiskach, w salach gimnastycznych, na korytarzach, w bibliotekach publicznych i pedagogicznych, w parkach, na wycieczkach szkolnych, w lasach, na plażach, w górach i wielu innych nietypowych miejscach.
W mniejszych miejscowościach dość popularny był spacer po okolicy służący zamanifestowaniu, że wbrew stereotypom młodzi ludzie czytają książki. Dzieciom towarzyszyły transparenty i oczywiście książki, czytane w miejscach, do których zmierzano: na rynkach, w parkach lub w bibliotekach publicznych. Te ostatnie pomagały w organizacji lokalnych przedsięwzięć, zapraszając do udziału jedną lub kilka szkół z okolicy.
DODATKOWE ATRAKCJE
Wielu organizatorów urozmaiciło czytanie konkursami, quizami, grami terenowymi (np. poszukiwaniem ukrytej książki), zabawami ruchowymi, pracami plastycznymi, inscenizacjami wierszy lub bajek.
Pojawiły się ciekawe pomysły związane z czytaniem na głos. W jednej ze szkół przygotowano charakterystyczne lub zabawne fragmenty popularnych książek. Uczniowie losowali je i czytali, a reszta zgromadzonych miała za zadanie odgadnąć, skąd pochodzi fragment. Świetny pomysł związany z losowaniem zrealizowano w SP w Płonce Kościelnej, gdzie przygotowano koło fortuny z wieloma czytelniczymi zadaniami (np. czytaniem fragmentu jak robot lub prezenter, opisaniem książki w trzech słowach).
Według znacznej liczby sprawozdań uczniowie chętnie korzystali z możliwości przedstawienia (np. jednym zdaniem) zebranym swojej ulubionej lub wybranej książki. Czasem organizowano wokół tego dodatkowe rozmowy lub proszono o podnoszenie rąk osoby, które daną książkę znają. Kiedy indziej uczniowie wybierali i czytali fragment, który miał za zadanie zachęcić pozostałych do przeczytania ich książki.
Sprawdzał się stale zyskujący na popularności teatrzyk kamishibai, który pomagał w skupieniu uwagi dzieci i wprowadzeniu ich w czytelniczą atmosferę.
Ciekawym pomysłem był nałożony w jednej szkole zakaz wybierania lektur obowiązkowych, co w swojej przewrotności spodobało się uczniom. Wśród młodszych dzieci powodzeniem cieszyły się wydruki z logotypem akcji w postaci transparentów, tabliczek, naklejek lub przypinek.
Przed akcją poszczególne klasy często przygotowywały plakaty promujące udział, które następnie były prezentowane podczas czytania. W SP nr 398 w Warszawie postanowiono pójść o krok (a raczej kilka kroków) dalej i stworzono osiemnastometrowy zwój czytelniczych rekomendacji, na którym umieszczono 85 recenzji przeczytanych w tym roku książek.
Kilku organizatorów przeprowadziło przy okazji akcji spotkania autorskie, co, o ile tylko mamy taką możliwość, wydaje się idealnym połączeniem. W niektórych szkołach czytaniu towarzyszyła spokojna muzyka, która pomagała wprowadzić unikalny nastrój.
Nie trzeba czytać od razu całej książki. Może to była pierwsza przeczytana od dawna strona. Może pierwsze zdanie, które naprawdę zaciekawiło. A może pierwsza książka, którą ktoś postanowił dokończyć. Takie momenty budują kulturę czytania – spokojnie, naturalnie, bez przymusu1.
DESZCZOWA AURA
Ze względu na deszczową pogodę znaczna część organizatorów musiała przenieść się do szkół, zazwyczaj na sale gimnastyczne lub korytarz. Nie da się ukryć, że to pokrzyżowało niektóre plany, natomiast wydźwięk komentarzy brzmiał raczej „pomimo pogody było fajnie” niż „pogoda zniszczyła nam wydarzenie”. Wiemy jednak, że sporo placówek ze względu na pogodę niestety zrezygnowało z organizacji akcji.
PRZEDE WSZYSTKIM CZYTAMY
Pomijając dodatkowe atrakcje, ciekawe zdjęcia czy rolki do mediów społecznościowych, w akcji chodzi przede wszystkim o wspólne czytanie. Do tego również podchodzono w zróżnicowany sposób.
Najpopularniejszą formą było czytanie po cichu, na rozłożonych kocach, matach i materacach, zazwyczaj w mniejszych grupkach utworzonych na większej przestrzeni (na boisku, placu zabaw, sali gimnastycznej). W niektórych szkołach czytano w jednej grupie złożonej z kilkuset lub kilkudziesięciu osób. Inni z kolei podkreślali, że u nich lepiej sprawdza się czytanie w mniejszym gronie, wręcz w różnych miejscach, by wydarzenie miało kameralny charakter i umożliwiało skupienie się na lekturze. W jednej ze szkół poszczególne klasy wybierały, które nietypowe miejsce chcą zająć na czytanie. Ktoś inny wspominał, że ciężko zapanować nad całą szkołą zgromadzoną w sali gimnastycznej, szczególnie gdy uczniom kl. I czyta się na głos, a reszta powinna zachowywać ciszę.
Nie ma tu lepszych i gorszych rozwiązań. Ważne, by dopasować je do specyfiki szkoły i uczniów oraz do swoich możliwości. Wiadomo jednak, że należy wyjść z klasy, by nadać czytaniu nietypowy charakter, a już na pewno nie należy czytać w ławkach. Część organizatorów przygotowywała zróżnicowany przebieg akcji w zależności od poziomu klasy, np. dla najmłodszych przewidziano głośne czytanie, dla nieco starszych – piknik czytelniczy, a dla najstarszych – spotkanie autorskie, wizytę w bibliotece publicznej lub czytanie najmłodszym.
Uczniowie zazwyczaj czytali po cichu. Przedszkolakom, uczniom zerówki i często pierwszoklasistom czytano na głos. Czasem robili to nauczyciele, a czasem goście lub rodzice, ale dobrze sprawdzało się również czytanie młodszym uczniom przez starszych. W jednej ze szkół miłą klamrą spędzonego tam czasu było czytanie przedszkolakom przez kończących szkołę ósmoklasistów.
Zgodnie z naszymi poradami, które bazowały na tysiącach sprawozdań z poprzednich edycji, czytano ok. 20 minut. To czas bazowy, który można wydłużyć, jeżeli są ku temu okoliczności, zwłaszcza jeśli zastosujemy podział i pozwolimy chętnym zostać, by czytać dalej.
REFLEKSJE
Dzięki setkom komentarzy dołączonych do sprawozdań mieliśmy możliwość dokładnie zapoznać się z sukcesami i trudnościami organizatorów. Przede wszystkim cieszy nas to, że zdecydowana większość komentarzy była jednoznacznie pozytywna. Padło wiele słów o satysfakcji z podjętego wysiłku oraz pozytywnym zaskoczeniu zaangażowaniem uczniów i dobrym przyjęciem akcji przez grono pedagogiczne. Podkreślano sens akcji i chęć jej organizacji w kolejnych latach.
Akcję przeprowadziliśmy po raz pierwszy. Dzieciom bardzo podobał się piknik połączony z czytaniem książek. Spodziewałam się dobrego odbioru, ale nie sądziłam, że tak dużo osób będzie zachwyconych akcją. Niektóre dzieci mówiły, że to był najfajniejszy dzień w całym roku szkolnym.
Da się wyczuć, gdy któreś publiczne sprawozdanie jest nieco podkoloryzowane pod kątem pozytywnego odbioru, jednak na podstawie takiej liczby niepublicznych komentarzy, zdjęć i filmów potrafimy ocenić, że akcja w zdecydowanej większości placówek była sukcesem. Można było wręcz odnieść wrażenie, że liczba bibliotek, w których podczas organizacji coś poszło nie tak, spadła względem poprzednich edycji. Jest to pewnie efekt bogatych doświadczeń nauczycieli bibliotekarzy, którzy wiedzą już, czego się spodziewać i jak zaplanować przebieg imprezy.
Informacja zwrotna od nauczycieli brzmiała: »najlepsza akcja w tym roku szkolnym«.
W bardzo wielu komentarzach zwracano uwagę na to, że uczniom podobała się swobodna formuła akcji: że zgodnie z założeniem nikogo do niczego nie zmuszano, że czytali w nietypowych warunkach, mogli wybrać książki, a w wielu szkołach mieli znaczący wpływ na przebieg działań. Zdecydowanie zachęcamy, by relacje budowane wokół książek i czytania były znacznie bardziej partnerskie niż typowo szkolne; by uczeń miał wrażenie, że jeżeli należy do grona czytelników, to jest w nim traktowany jak dojrzały człowiek.
Akcja odbywała się po wystawieniu ocen, w upalny dzień i bez presji na wynik. Jedynym warunkiem uczestniczenia było czytanie. Okazało się, że wielu uczniów przyprowadziło swoich kolegów i koleżanki, aby wspólnie, na powietrzu, spędzić czas na czytaniu bez zbytniego zachęcania ich do tego.
Jak w każdej edycji organizatorzy zwracali uwagę na konieczność poinformowania uczniów o akcji nie tylko w internecie, gdzie informacje często nie docierają do zainteresowanych, lecz przede wszystkim poprzez wizyty w klasach lub za pośrednictwem wychowawców.
Nasza szkoła po raz pierwszy brała udział w akcji. Jako nauczyciel początkujący miałam obawy, czy sprostam i czy uczniowie będą zainteresowani udziałem. Dzieci mnie zaskoczyły. Jeszcze zanim powiedzieliśmy »start«, większość już była zaczytana, nawet ci, którzy na co dzień nie zaglądają za drzwi naszej biblioteki.
Podkreślano wagę wyjaśnienia uczniom sensu akcji, nadania temu czasowi z książką specjalnego charakteru. Najmłodszych motywowała chęć pobicia rekordu w czytaniu w jednym momencie (choć nie o rekord tak naprawdę chodzi). Nasze liczne apele, by nie zamęczać dzieci długimi wypowiedziami na temat teoretycznych walorów czytania i przemówieniami gości, przyniosły efekt, ponieważ tego typu działania praktycznie się nie zdarzają.
WSPARCIE Z BIBLIOTEK PUBLICZNYCH
W tegorocznej edycji uczestniczyło ponad sto bibliotek publicznych, które organizowały bardzo ciekawe, bogate w atrakcje wydarzenia. Biblioteki publiczne dysponują zazwyczaj dobrymi warunkami lokalowymi i pewnym budżetem na tego typu imprezy, więc mają możliwości organizacji działań na większą skalę. Czasem był to piknik czytelniczy, czasem – spotkania autorskie lub różne aktywności czytelnicze. W niektórych miejscowościach zapraszano konkretną szkołę, w innych – różne placówki. W Knurowie lokalna biblioteka zgromadziła ponad pięćset osób z siedmiu instytucji. Biblioteka w Miejscu Piastowym wraz z filiami zorganizowała niezależne od siebie obchody pełne różnych atrakcji. Z całą pewnością warto korzystać ze wsparcia bibliotek publicznych i nawiązywać lokalne relacje.
FREKWENCJA
Nie da się ukryć, że łączna liczba uczestników była znacznie niższa niż w rekordowym 2017 r., gdy udział wzięło 459 tysięcy osób, lecz zupełnie się tym nie przejmujemy. Należy pamiętać o tym, że prawie dwieście tysięcy uczniów czytających w jednym momencie to wciąż świetny wynik i wspaniały przykład zdolności organizacyjnych środowiska nauczycieli bibliotekarzy, od lat tworzących akcje czytelnicze o zasięgach rzadko spotykanych w skali światowej.
Czemu frekwencja była niższa? Przyczyny są zarówno ogólne, niezależne od nas, jak i wynikające z konkretnych okoliczności. W szkołach jest mniej uczniów niż dekadę temu. Jednocześnie dostępnych jest więcej różnych form działań, przez co mniejsza liczba nauczycieli bibliotekarzy ma możliwość przeprowadzenia akcji.
Z edycji na edycję coraz bardziej ograniczaliśmy rolę „bicia rekordu” w opisach akcji, aż zaczęliśmy wprost komunikować, że kompletnie nam na tym nie zależy i jest to głównie atrakcyjne hasło dla najmłodszych uczestników. Staramy się, by akcja realnie promowała czytanie, by nie polegała na robieniu sobie zdjęć z przypadkowymi książkami lub zmuszaniu dzieci, żeby ustawiły się do zdjęcia i „coś trzymały”. Z tego samego powodu nie zezwalamy, by uczestnicy czytali „książki” na telefonach.
To wszystko oznaczałoby fikcję, której nie potrzebujemy. Nie pobieramy żadnej dotacji, nikt nas nie rozlicza z wyniku, nikt nie zarabia na tej akcji, więc zdecydowanie wolimy jakościowe opisy działań, zdjęcia, na których widać naprawdę czytających uczniów, i podzielenie się praktycznymi trudnościami niż podbijanie frekwencji na siłę.
Do niższej frekwencji mocno przyczyniły się czynniki zewnętrzne. W większości Polski padało, co uniemożliwiło zorganizowanie wszystkich działań i sprawiło, że spadła frekwencja, a znaczna część szkół odwołała udział, co wiemy z licznych wiadomości, które do nas przesłano.
Wiele osób narzekało na termin ze względu na niską frekwencję w szkołach. Sporo klas znajdowało się na wycieczkach, w szkołach zawodowych trwały egzaminy, a w innych poprawiano oceny. Nie ma terminu, który spodobałby się wszystkim, natomiast przed następną edycją zorganizujemy głosowanie na najlepszy i najgorszy termin. Na podstawie wyników wyłonimy ten najznośniejszy dla większości zainteresowanych. Pojawiło się wiele komentarzy sugerujących termin majowy lub wręcz październikowy, co weźmiemy pod uwagę.
Niestety wiele placówek, pomimo przeprowadzenia akcji, nie złożyło sprawozdań, co miało bardzo duży wpływ na frekwencję. Dotyczy to nawet organizatorów akcji na dużą skalę, którzy opublikowali relacje w mediach społecznościowych. Sprawozdanie przesłało 1646 organizatorów spośród 3022 zapisanych.
Nawet jeśli ktoś nie przejawia chęci czytania, to sam fakt, że widzi koleżankę lub kolegę z książką, sprawia, że to dobry przykład na spędzanie czasu.
PODZIĘKOWANIA
Bardzo dziękujemy wszystkim organizatorom, którzy z tak dużym zaangażowaniem włączyli się w akcję. Niezmiennie jesteśmy pełni podziwu dla zdolności naszego środowiska do podejmowania tego typu wyzwań.
Gwarantujemy, że przeczytaliśmy wszystkie sprawozdania i komentarze, obejrzeliśmy każde zdjęcie i każdy film. Gratulujemy pomysłów i zdolności do zaangażowania uczniów we wszystkie działania, które przygotowaliście. Mamy nadzieję, że organizacja przyniosła wam satysfakcję i chęć do kontynuowania takich działań w przyszłości.
Szczególne słowa uznania chcielibyśmy skierować do placówek, w których akcje przeprowadza się najtrudniej, gdzie nauczyciele i wszystkie zaangażowane osoby muszą wykazać się niesamowitą energią, empatią i po prostu chęcią do robienia czegoś ponad przyjęty standard. Mowa o oddziałach szpitali dziecięcych, w których udział w akcji, poza promocją czytania, jest dla uczniów formą odskoczni od codziennych problemów; o oddziałach psychiatrii dziecięcej, w których organizatorzy zmagają się nie tylko z tym, czy uczniowie będą chcieli wziąć udział, ale też czy pozwoli na to ich samopoczucie; o szkołach specjalnych, w których z zaangażowaniem tworzono obchody tak bogate w atrakcje; o placówkach dla osób z niepełnosprawnościami, gdzie poziom opieki nad uczestnikami i zaangażowania organizatorów pokazywał, co oznaczają prawdziwe empatia i troska.
NAGRODY
Jak w każdej edycji wyłonienie laureatów nagród było najtrudniejszym i najmniej przyjemnym zadaniem. Ciężko jest zdecydować, który sposób realizacji jest lepszy od innego, więc zachęcamy, by nagrody traktować jako wyróżnienia, które nie oznaczają, że nie było równie udanych. Podobnie jak w poprzedniej edycji postanowiliśmy nie przyznawać nagrody za najwyższą frekwencję, ponieważ wyniki były zbliżone i trudno jest ocenić, czy liczba uczestników została poprawnie udokumentowana. W zamian przyznaliśmy dodatkową nagrodę za najciekawszą formę realizacji jednej z bibliotek publicznych.
Najciekawszy sposób realizacji (mniejsze placówki)
Miejski Zespół Szkół w Dusznikach-Zdroju
Przygotowano prawdziwe święto czytelnicze. Najważniejszym punktem było czytanie w formie plenerowego pikniku. Zaproszono gości (m.in. burmistrzynię), zorganizowano konkurs na najbardziej zaczytanego ucznia oraz wyzwanie dla klas w postaci wykonania bannerów promujących czytanie. Podczas akcji zaprezentowano realnie wydane książki, które kilka miesięcy wcześniej stworzyli pierwszoklasiści.
Najciekawszy sposób realizacji (większe placówki)
I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej
Wszyscy wiemy, że promowanie czytania wśród nastolatków nie należy do łatwych zadań. Tym większe uznanie należy się organizatorom akcji I LO w Bielsku-Białej, w którym aż 580 uczniów czytało książki. I to naprawdę czytało, a trwało to całą godzinę lekcyjną. Odbywało się to w robiącej wrażenie powadze, ładnym otoczeniu, przy akompaniamencie nastrojowej muzyki. Co ważne, czytali też nauczyciele. Wisienką na torcie jest fantastyczny film promocyjny z licealistami w rolach głównych.
Najciekawszy sposób realizacji (nagroda specjalna)
Gminne Centrum Kultury i Biblioteka w Miejscu Piastowym
Biblioteka w Miejscu Piastowym wraz z filiami zorganizowała przemyślane działania na szeroką skalę w kilku lokalizacjach. Odbyły się spotkania autorskie i wspólne czytanie w miłych okolicznościach oraz stworzono żywy napis.
Najlepsze zdjęcie
Szkoła Podstawowa nr 2 w Bochni
Zdecydowaliśmy się nagrodzić to zdjęcie ze względu na pewnie niezamierzony kontrast, który zawiera. Wygląda jak zdjęcie z podwórka, na którym dzieci siedzą na krawężniku i… no właśnie: czytają książki. To, że zamiast nad telefonami, są pochylone nad książkami, sprawia, że zdjęcie w swoim pozornym realizmie przedstawia zjawisko bardzo trudne do uchwycenia współcześnie i wyraża unikalny klimat przełomu wieków.
Najlepszy film lub relacja
I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej
W tej kategorii nie mogliśmy wybrać nikogo innego. Licealiści z Bielska-Białej nakręcili profesjonalny spot reklamowy akcji: z fabułą, dialogami i świetnym montażem. Zachęcamy do obejrzenia: https://youtu.be/G-oT-D_HIC8





