Scena I
Dźwięk dzwonka, wchodzi Dzisiejszy, mówi głośno.
Dzisiejszy:
Idę, idę. Kto tam?
Kurier (głos z offu):
Kurier, przesyłka do pana Dzisiejszego.
Dzisiejszy:
Proszę wejść. Przesyłka?
Kurier (wchodzi):
Dzień dobry. Przesyłka. Proszę bardzo. (Podaje przesyłkę). Proszę podpisać. O, tutaj.
Dzisiejszy (ogląda przesyłkę):
Ciekawe od kogo?
Kurier:
Nie wiem, nie moja sprawa. Kurier tylko dostarcza.
Dzisiejszy:
Ciekawą ma pan pracę. Z ludźmi.
Kurier:
Z ludźmi? Faktycznie. Nigdy o tym nie myślałem, ale to prawda. Dopiero kiedy zamkną się za mną drzwi, okazuje się, czy przywiozłem szczęście, czy nieszczęście. Moja rzecz...





