Nie ulega wątpliwości, że liryka jako jedyny spośród rodzajów literackich systematycznie traci i tak już niewielkie grono zwolenników. Nawet Wisława Szymborska z ironią konstatuje: „Niektórzy lubią poezję… dwóch na tysiąc…” Cóż, z pewnością tak jest, popularność liryki słabnie, ale tęsknota do obcowania z pięknym i mądrym słowem nie ginie. Przesiada się tylko na innego „Pegaza”, który u skrzydeł ma rytm i melodię. Stąd pomysł na tekst pokazujący, jak skutecznie popularyzować poezję obecną w naszym świecie pod postacią piosenki.
Wobec prawdziwie naukowych sporów, jakie rozpalają akademickie gremia, użycie terminu...




