W tzw. Związku Radzieckim w porze obiadowej pracownicy restauracji (kucharze, kelnerzy itp.) mieli zagwarantowaną prawem pracy przerwę obiadową. Zamykano więc restauracje, żeby obsługa mogła się posilić, a w tym czasie głodni klienci cierpliwie czekali pod drzwiami. W niektórych polskich szkołach zdarzają się podobne absurdy: w czasie przerw międzylekcyjnych, kiedy to sporo uczniów chciałoby skorzystać z biblioteki, bibliotekę zamyka się na klucz, bo nauczyciel bibliotekarz ma przydzielony dyżur na korytarzu lub boisku. Są szkoły, w których nauczyciel bibliotekarz ma obowiązek odprowadzenia ucznia na...




