Narrator
Na ulicy Wąski Dunaj
W Muzeum Obuwia
Ważny wykład ma się odbyć –
Wszyscy o tym mówią.
Oto sławny nasz butolog
Profesor Fufąjka
Zaraz zacznie swe wywody
(To prawda, nie bajka!)
Już nasz znawca butologii
Stoi na mównicy,
Wnet rozpocznie uchylanie
Rąbka tajemnicy!
Profesor (w trakcie jego wypowiedzi wchodzą dwaj Indianie)
Odkąd człowiek zaczął chodzić
Na dwóch ze swych kończyn.
Chciał dorównać jeleniowi
I być jak on rączy.
By nie zranić stóp o ciernie
Albo ostre skały.
Mruknął: Buty by się jakieś
Na nóżki przydały!
Było to już w neolicie.
Epoce kamienia,
Tak powstały pierwsze skórznie
Z mocnego rzemienia...
W taki sposób też Indianie





