Nie wszędzie jest źle...
Po przyjęciu mojego projektu komputeryzacji biblioteki szkolnej przez dyrektora szkoły rozpoczęłyśmy (wtedy były jeszcze dwa etaty) wprowadzanie księgozbioru do programu MOL 2000+. Żmudna praca trwała dwa i pół roku, ale efekty są bardzo wymierne – kto zrobił, ten wie. Korzystamy z trzech komputerów, kodów paskowych i czytnika, więc wypożyczanie to właściwie rozmowa z czytelnikiem. Ponieważ najbardziej pracochłonne zajęcie jest już za mną, mam teraz czas na organizowanie konkursów z nagrodami – często bardzo prostych, aby każdy uczeń miał możliwość w nich uczestniczyć, imprez (np. Młodzieżowy...




