Scena 1
Uczeń 1:
Cześć, słuchaj, co ty mi wczoraj za wiadomość zostawiłeś na gg? Co sadzisz? Ja nic nie sadzę.
Uczeń 2:
Nie co sadzisz, tylko co sądzisz!
Uczeń 1:
Napisałeś: co sadzisz! Nie rozumiem też o co ci chodziło, że brakuje wam kasy, bo masz tylko piec. Co piec ma do kasy?
Uczeń 2:
Nie piec, tylko pięć. Pięć zeta, rozumiesz? Pięć złotych.
Uczeń 1:
No to pewnie nie skakałeś przez plotki tylko przez płotki, co?
Uczeń 2:
No raczej!
Uczeń 1:
To czemu, do diabła, nie używasz polskich znaków? Skąd mam wiedzieć, czy chcesz napisać zęby czy żeby? Część czy cześć?
Uczeń 2:
Daj spokój, za dużo roboty, w ogóle ten nasz...





