Jeszcze kilkanaście lat temu rynek książek sportowych w Polsce był bardzo niszowy. Rocznie ukazywało się maksymalnie kilkadziesiąt sportowych tytułów, które nie miały wielkiej szansy zaistnienia na listach bestsellerów. Wszystko zmieniło się w 2012 roku, kiedy w Polsce i na Ukrainie miały się odbyć Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Wydawnictwa dobrze przygotowały się do imprezy – wyczuły koniunkturę i zaprezentowały czytelnikom sporo ciekawych tytułów, które, jak chociażby Deyna Stefana Szczepłka czy Spalony Andrzeja Iwana i Krzysztofa Stanowskiego, sprzedały się w imponującym nakładzie kilkudziesięciu tysięcy...




