Pasjonat czytelnictwa powinien raczej uciekać DO biblioteki, ale w drodze wyjątku zaproponowałam moim najaktywniejszym uczennicom ucieczkę z niej w formie gry typu escape room. Grupa liczyła 6 osób, więc było kameralnie. Rzecz jasna dziewczęta nie wiedziały, że zostaną zamknięte, dopóki po projekcji filmu i poczęstunku nie spróbowały wyjść na korytarz…
Ponieważ nie mam możliwości zamknięcia drzwi na zamek od wewnątrz, a nie chciałam zostawiać grupy samej w środku (kto wtedy obserwowałby ich wysiłki i robił zdjęcia?), przygotowałam odpowiednią dekorację i w widocznym miejscu umieściłam tajemniczy list od Ducha...




