Promocja! Dostęp do końca 2026 roku za 120 zł!

Tu byłem. Tony Halik

Recenzja 9 października 2026

Tu byłem. Tony Halik

Autor: Mirosław Wlekły

Agora SA, 2017

Gatunek: literatura faktu

ISBN: 9788326824678

Wiek 15+

Minirecenzja:
Ciekawe życie
Królowa Książek

Biografia podróżnika, który przed laty razem z Elżbietą Dzikowską zarażał Polaków swoją pasją i ciekawością świata. Świetnie napisana, z mnóstwem informacji o różnych zakątkach na Ziemi i o ludziach. Tajemnice skrywane nawet przed najbliższymi. Pokazuje Halika również jako męża i ojca, mówi o jego przeszłości jako pilota i partyzanta w czasie II wojny światowej. Nie tylko dla miłośników podróży.

Bernadeta Listwoń

i Opis wydawcy:

Był najczęściej zestrzelanym pilotem II Wojny Światowej, francuskim partyzantem, autorem pierwszego wywiadu z Fidelem Castro, laureatem Pulitzera, prywatnym pilotem Juana Perona i odkrywcą zaginionej stolicy Majów. Albo nie był żadnym z nich. Z całą pewnością wybierał się jednak na Księżyc. 

Fascynująca i przewrotna biografia Tony'ego Halika jest dowodem na to, że czasem prawdziwe życie jest bardziej nieprawdopodobne niż najlepsza powieść. Większość z nas pamięta go z telewizji, kiedy w programie „Pieprz i wanilia”, tworząc razem z Elżbietą Dzikowską charakterystyczny tandem, opowiadał o swoich egzotycznych podróżach. Ale tak naprawdę zanim urodzony w Toruniu Mieczysław Sędzimir został Tonym Halikiem przeżył kilka różnych życiorysów. Który z nich jest prawdziwy? Odpowiedź - w trakcie podróży po Francji, Meksyku, Stanach Zjednoczonych, Argentynie i Polsce - znalazł jeden z najlepszych polskich reporterów młodej generacji, autor głośnej książki „All Inclusive” Mirosław Wlekły. 

Książka, która zachwyciła laureata Nike Marka Bieńczyka.

Zrazu bałam się tej książki. Myślałam, że ujawnienie sekretów życia Toniego, tajemnic, których ja nawet nie znałam, w pogoni za dziennikarską sensacją przekładającą się na sprzedaż książki - może zrobić Toniemu krzywdę. Mirosław Wlekły podszedł jednak uczciwie do życia swego wyjątkowego bohatera, starał się zrozumieć motywy jego postępowania, pokazał jego – a czasem nie jego to były - wybory w kontekście czasu i wydarzeń politycznych. Dziękuję mu za to.

Elżbieta Dzikowska