Początki wielkiej obecnie kariery internetu w mojej bibliotece były bardzo, ale to bardzo skromne. Zaczynałam pracę (co nie oznacza, że mam sto lat) w czasach, gdy młodzież szkoły średniej czytała Szklarskiego, Nienackiego, Siesicką... i MacLeana. Nigdy nie zapomnę, jak atakowali mnie wręcz pytaniami o Lalkę na łańcuchu - a ja, świeżo upieczona absolwentka bibliotekoznawstwa i informacji naukowej, nie miałam pojęcia, o jaką książkę im chodzi. Młodzi ludzie czytali książki, czasopisma, chodzili do kina, dyskutowali, chętnie pomagali, kiedy prosiłam ich o pomoc.
Oswajanie monstrum
Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku pojawił...





