Juliusz Wasilewski: Jakie są pani wspomnienia o bibliotekach z czasów szkolnych?
Joanna Kluzik-Rostkowska: Mam bardzo dobre wspomnienia z biblioteki szkolnej. To była jeszcze ośmioklasowa szkoła podstawowa i ponieważ ja czytałam bardzo dużo, to w pewnym momencie dostąpiłam zaszczytu, że mogłam sobie wśród tych półek buszować sama. Wolny dostęp do półek to nie była w mojej szkole sprawa taka oczywista. W zasadzie było tak, że się przychodziło, a pani bibliotekarka wydawała książki. Pamiętam, że wolno mi było wypożyczyć cztery książki tygodniowo. Miałam wtedy przyjaciółkę, Bożenę Gołąb, z którą chodziłyśmy do...





