SCENKA 1
Płatnerz Maciej:
Przemko, pójdziesz do zamku i oddasz do rąk własnych rycerzowi Stanisławowi Ciołkowi ten oto miecz. Powiedz mu, żem go z najlepszego żelaza wykuł, dobrze wyważył, a i pięknie przyozdobił.
Przemek:
Dobrze, ojcze, tak uczynię, jak mi mówisz. Może nawet zobaczę komnaty zamkowe, bom dotąd jedynie zamek z zewnątrz oglądał.
Płatnerz Maciej:
Tylko wracaj prędko, boś mi tu potrzebny! Pamiętaj jeno! Do rąk własnych!
Giermek Zbyszek:
Co się tak gapisz? Czego tu szukasz? A! Już widzę! Miecz przyniosłeś. Daj mi! Zaniosę go memu panu.
Przemek:
Ale ojciec kazał mi oddać go do rąk własnych rycerzowi Stanisławowi...





